Nawigacja

Historia

Wybierz temat

  • Liczebność żołnierzy w oddziałach partyzanckich (VIII - XII 1944)
  • Liczebność żołnierzy w oddziałach partyzanckich (I - XII 1945)
  • Liczebność żołnierzy w oddziałach partyzanckich (I 1946 - IV 1947)
  • Liczebność żołnierzy w oddziałach partyzanckich (IV 1947 - XII 1950)
  • Liczebność żołnierzy w oddziałach partyzanckich (I 1951 - XII 1956)
  • Aktywność zbrojna polskiego podziemia niepodległościowego (I 1951 - XII 1956)
  • Aktywność zbrojna polskiego podziemia niepodległościowego (VIII - XII 1944)
  • Aktywność zbrojna polskiego podziemia niepodległościowego (I - XII 1945)
  • Aktywność zbrojna polskiego podziemia niepodległościowego (I 1946 - IV 1947)
  • Aktywność zbrojna polskiego podziemia niepodległościowego (IV 1947 - XII 1950)
  • Liczba oddziałów partyzanckich (I 1951 - XII 1956)
  • Liczba oddziałów partyzanckich (VIII - XII 1944)
  • Liczba oddziałów partyzanckich (I - XII 1945)
  • Liczba oddziałów partyzanckich (I 1946 - IV 1947)
  • Liczba oddziałów partyzanckich (IV 1947 - XII 1950)

Sławomir Poleszak, Rafał Wnuk

Zarys dziejów polskiego podziemia niepodległościowego 1944-1956

Podziemie niepodległościowe istniejące w latach 1944-1956 na terytoriach II Rzeczypospolitej oraz przyłączonych do Polski po upadku III Rzeszy w znakomitej większości było bezpośrednią kontynuacją organizacyjną i ideową konspiracji okresu II wojny światowej. Stosowane w literaturze przedmiotu rozróżnienie na podziemie antykomunistyczne oraz antynazistowskie (antyniemieckie) wynika z przyjęcia układu chronologiczno-geograficznego, a nie z analizy założeń programowych i działalności organizacji konspiracyjnych. Nadrzędnym celem głównych nurtów polskiego podziemia było odzyskanie suwerennego państwa. Z tej perspektywy narodowość czy ideologiczne oblicze okupanta schodziły na dalszy plan. Wyjątek stanowiło działające pod okupacją niemiecką polskie podziemie komunistyczne, którego cel podstawowy - budowa dyktatury komunistycznej - mógł być zrealizowany jedynie w warunkach utraty suwerenności i podporządkowania kraju Związkowi Radzieckiemu. Dlatego polskiej konspiracji komunistycznej, bez wątpienia antyniemieckiej, nie sposób uznać za ruch niepodległościowy.

Podczas okupacji niemieckiej najbardziej wpływowy i najliczniejszy nurt podziemia niepodległościowego stanowiły podlegające rządowi RP na uchodźstwie agendy Polskiego Państwa Podziemnego. Państwo to tworzyła cała gama partii, ruchów i środowisk społecznych. Na jego strukturę składały się: Rada Jedności Narodowej - złożona z kilku najważniejszych ugrupowań politycznych, konspiracyjny aparat administracyjny - Delegatura Rządu RP na Kraj oraz licząca ponad 300 tys. członków Armia Krajowa. Wyłącznie ona miała mandat rządu RP na uchodźstwie, a dowództwo sił zbrojnych w Londynie jedynie żołnierzy tej formacji uznawało za żołnierzy Wojska Polskiego. Afiliowane przy podziemnych stronnictwach politycznych formacje wojskowe (Bataliony Chłopskie, Narodowe Siły Zbrojne, Polska Armia Ludowa itp.) uznawane były za „wojskówki” lub „milicje”, czyli zbrojne przybudówki partii politycznych, pozostające poza strukturami WP. Do 1944 r. większość stronnictw podporządkowała swoje oddziały AK. Spośród liczących się formacji wojskowych z AK nie scaliła się jedynie część NSZ wywodząca się ze skrajnie prawicowego Obozu Narodowo-Radykalnego „ABC” (tzw. Narodowe Siły Zbrojne - Organizacja Polska, NSZ-OP) oraz komunistyczna Armia Ludowa.

W styczniu 1944 r. na Wołyniu wypierająca wojska niemieckie Armia Czerwona przekroczyła przedwojenną granicę polsko-sowiecką i zetknęła się z atakującymi - w ramach akcji „Burza” - wycofujących się Niemców oddziałami AK. Po okresie współpracy z sowieckimi oddziałami frontowymi nastąpiły pierwsze rozbrojenia oddziałów AK, aresztowania dowódców, wcielanie obywateli polskich do Armii Czerwonej i podporządkowanych komunistom polskich formacji wojskowych. Scenariusz ten powtarzał się później wielokrotnie na wszystkich obszarach, przez które przetaczał się front. Takie postępowanie strony sowieckiej sprawiło, że na terenach wyzwolonych spod okupacji niemieckiej członkowie konspiracji niepodległościowej szybko zmieniali swoją ocenę roli ZSRR. Dotychczasowa mieszanina nadziei i niepewności, wyrażająca się w oficjalnym określaniu ZSRR jako „sojusznika naszych sojuszników”, ustępowała przekonaniu, iż nadchodzi czas kolejnej okupacji. Działania Sowietów wykazały jednoznacznie, że nie mają oni zamiaru tolerować jakichkolwiek niekontrolowanych przez nich organizacji polskich.

21 lipca 1944 r. Armia Czerwona sforsowała Bug, przekraczając narzuconą przez ZSRR i zaakceptowaną w Teheranie i Jałcie przez Winstona Churchilla i Franklina Delano Roosevelta nową granicę polsko-sowiecką. 22 lipca, w momencie zajęcia Chełma - pierwszego ważniejszego miasta po zachodniej stronie Bugu - moskiewskie radio podało komunikat o utworzeniu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego. To zaprojektowane przez Józefa Stalina gremium otrzymało prerogatywy władzy wykonawczej. Związek Radziecki, który w kwietniu 1943 r. zerwał stosunki z rządem RP w Londynie, natychmiast uznał PKWN za partnera mającego prawo do administrowania krajem i reprezentującego Polskę na arenie międzynarodowej.

Po półrocznej przerwie, w styczniu 1945 r. wojska sowieckie znowu ruszyły do ofensywy i w połowie tego miesiąca Niemcy zostali wyparci niemal z całego terytorium przedwojennej Polski. Formalne przesłanki, dla których powołano AK, przestały istnieć. Pozostawanie w podziemiu stworzonej do walki z Niemcami organizacji mogło być i było interpretowane przez Stalina jako wymierzone przeciwko Armii Czerwonej, a zatem sprzyjające Niemcom. Dlatego też 19 stycznia 1945 r. komendant główny AK gen. Leopold Okulicki „Niedźwiadek” wydał rozkazy rozwiązujące AK. Warto poświęcić im więcej uwagi. W rozkazie skierowanym do wszystkich żołnierzy czytamy: „Postępująca szybko ofensywa sowiecka doprowadzić może do zajęcia w krótkim czasie całej Polski przez Armię Czerwoną. Nie jest to jednak zwycięstwo słusznej sprawy, o którą walczymy od roku 1939. W istocie bowiem - mimo stwarzanych pozorów wolności - oznacza to zmianę jednej okupacji na drugą, przeprowadzoną pod przykrywką Tymczasowego Rządu Lubelskiego, bezwolnego narzędzia w rękach rosyjskich. [ ... l Obecne zwycięstwo sowieckie nie kończy wojny. Nie wolno nam ani na chwilę tracić wiary, że wojna ta skończyć się może jedynie zwycięstwem słusznej Sprawy, triumfem dobra nad złem, wolności nad niewolnictwem. Zwalniam Was z przysięgi i rozwiązuję szeregi AK”. W tajnym rozkazie z tego samego dnia, skierowanym wyłącznie do najwyższych dowódców AK, gen. Okulicki nakazywał: „W zmienionych warunkach nowej okupacji działalność naszą nastawić musimy na odbudowę niepodległości i ochronę ludności przed zagładą. [ ... ]AK zostaje rozwiązana. Dowódcy nie ujawniają się. […] Zachować małe dobrze zakonspirowane sztaby i całą sieć radio. Utrzymać łączność ze mną i działajcie w porozumieniu z aparatem Delegata Rządu”'. Dokumenty te zamykały formalnie działalność AK, otwierając jednocześnie drogę do powołania nowej organizacji, opartej na zachowanej sieci dowództw i łączności. Pierwszy z rozkazów był apelem o kontynuowanie walki o niepodległość. Komendant główny AK wysyłał swym podkomendnych wyraźny sygnał, że walka - w innej formie organizacyjnej - będzie kontynuowana.

Choć od stycznia 1945 r. cały obszar II RP znalazł się pod kontrolą sowiecką, to warunki pracy konspiracyjnej były bardzo zróżnicowane. W szczególnie ciężkiej sytuacji znaleźli się Polacy na terenach włączonych do ZSRR. Podczas okupacji niemieckiej ruch podziemny na wschodzie kraju był zdominowany przez AK, występujące w Polsce centralnej zróżnicowanie nurtów konspiracyjnych nie miało tam miejsca. Wytyczona na mocy porozumienia między przedstawicielami PKWN i ZSRR z 27 lipca 1944 r. polsko-sowiecka granica szczelnie oddzieliła struktury AK funkcjonujące na obszarach sowieckiej Ukrainy, Białorusi i Litwy od dowództwa w Polce centralnej. Podtrzymywanie stałej łączności pomiędzy ziemiami włączonymi do ZSRR okazało się niewykonalne. Konspiracja polska funkcjonowała tu w warunkach daleko trudniejszych niż podziemie działające na terytorium powojennej Polski, co rzutowało na kształt organizacji.

Po aneksji ziem wschodnich II RP władze sowieckie dążyły do wysiedlenia stamtąd Polaków i wprowadzenia do opuszczanych mieszkań i gospodarstw Ukraińców, Białorusinów i Litwinów. W rezultacie Polacy znaleźli się pod presją nie tylko władz sowieckich, ale i części niepolskiego otoczenia. Od sierpnia 1944 r. do maja 1945 r. głównym zadaniem rozformowywanej AK było podtrzymywanie morale ludności polskiej, wobec której nacisk wywierała organizująca wyjazdy do Polski centralnej i na ziemie poniemieckie administracja sowiecka. Na terenach włączonych do USRR, czyli w Galicji Wschodniej i na Wołyniu, na pierwszy plan wysuwała się obrona Polaków przed Ukraińską Powstańczą Armią, która mordując ludność cywilną, starała się zmusić tamtejszych Polaków do wyjazdu. Rozbrajanie przez wkraczającą od stycznia 1944 r. Armię Czerwoną oddziałów AK, zapewniających względne bezpieczeństwo ludności, doprowadziło do masowej ucieczki większości polskich mieszkańców. W drugiej połowie 1944 r. szkieletowa siatka AK istniała jedynie w zachodniej części Wołynia', podtrzymywała ona łączność kurierską z dowódcami wołyńskiej AK przybywającymi na Lubelszczyźnie'. W marcu 1945 r. funkcjonariusze NKWD aresztowali ostatnich dowódców wołyńskiej AK i ostatecznie ją rozbili.

Nieco dłużej przetrwało polskie podziemie w Galicji Wschodniej. Jesienią 1944 r. aresztowania dokonywane przez funkcjonariuszy NKWD i działalność zbrojna UPA zmusiły wielu członków AK do opuszczenia swych miejscowości i ewakuacji do tzw. Polski Lubelskiej (czyli terenów administrowanych przez PKWN). Główne siły partyzanckie lwowskiej AK przerzucone zostały na Rzeszowszczyznę'. Na ziemiach włączonych do USRR aktywność grup partyzanckich całkowicie zamarła. Istniały jedynie oddziały samoobrony, których zadaniem była ochrona przed UPA.

W styczniu 1945 r., po rozwiązaniu AK, polskie podziemie w Galicji Wschodniej zaczęło działać pod nazwą „Niepodległość” („NIE”). Na początku 1945 r. organizacja „NIE” zrzeszała 5-7 tys. ludzi. Z upływem czasu, na skutek wyjazdu ludności do Polski centralnej, kadra ta topniała. Postanowienia konferencji poczdamskiej, które przypieczętowały aneksję ziem wschodnich II RP przez ZSRR, spowodowały, że dowództwo „NIE” wydało rozkaz ewakuacji kadr z tzw. Zachodniej Ukrainy. Do października 1945 r. niemal wszyscy członkowie organizacji przedostali się do Polski w jej powojennych granicach. Ostatni dowódcy, w tym komendanci okręgów, wyjechali ze Lwowa w grudniu 1945 r. Część konspiratorów kontynuowała działalność w Polsce zachodniej i centralnej. W 1946 r. na Ukrainie polskie podziemie już nie istniało.

Odmiennie potoczyły się wydarzenia na ziemiach północno- wschodnich II RP. W lipcu 1944 r., gdy na Wileńszczyznę, Nowogródczyznę i Grodzieńszczyznę dotarły jednostki sowieckie, tamtejsze oddziały AK, liczące kilkanaście tysięcy żołnierzy, w ramach akcji „Burza” wystąpiły zbrojnie przeciwko Niemcom. Po okresie wspólnej walki dowódcy AK przystąpili do rozmów z oficerami Armii Czerwonej. Ich celem było uzgodnienie dalszej współpracy wojskowej. Jednak w końcu lipca 1944 r. wojska sowieckie rozpoczęły rozbrajanie jednostek AK; internowano i wywieziono w głąb ZSRR ponad 6 tys. akowców z tego terenu. Kolejne fale prowadzonych przez NKWD aresztowań, ucieczka części konspiratorów do Polski centralnej oraz rozpoczęta przez władze sowieckie tzw. repatriacja doprowadziła do znacznego uszczuplenia organizacji. O ile wiosną 1945 r. akowskie podziemie liczyło wciąż ok. 10 tys. ludzi, w tym niemal 2 tys. w stałych oddziałach partyzanckich, o tyle w połowie 1945 r. jego potencjał ocenia się na 2 tys. członków, z czego ok. 400 walczyło w oddziałach partyzanckich. Mimo to aktywność bojówek terenowych i oddziałów partyzanckich znacznie utrudniała instalowanie się administracji sowieckiej i opóźniała repatriację ludności polskiej z ziem włączonych do BSRR i LSRR.

Po podpisaniu kapitulacji przez Niemcy dowództwo podziemia polskiego na ziemiach północno-wschodnich doszło do wniosku, iż w ówczesnej sytuacji międzynarodowej dalsza walka zbrojna nie ma sensu, i wydało polecenie ewakuacji sił konspiracyjnych do Polski w jej granicach powojennych. Rozformowano część oddziałów partyzanckich, kilka przeszło na zachód z bronią w ręku. Decyzja ta nie doprowadziła jednak do przerwania działalności konspiracyjnej. Wielu Polaków, szczególnie mieszkających na wsi, nie chciało opuścić swoich gospodarstw i pozostało na ziemiach wcielonych do BSRR i LSRR. Zasilili oni trzy lokalne organizacje konspiracyjne, będące kontynuacją AK, które stawiały sobie za cel samoobronę ludności polskiej przed represjami NKWD oraz walkę z kolektywizacją.

Od jesieni 1945 r. na Nowogródczyznie - w rejonie Lidy i Szczuczyna - działał samodzielny, nawiązujący do AK Obwód nr 49/67. Jego komendantowi ppor. Anatolowi Radziwonikowi „Olechowi” podlegało kilka oddziałów partyzanckich, liczących łącznie ok. 100 żołnierzy, zapleczem zaś była siatka licząca 600-800 ludzi. Żołnierze Obwodu nr 49/67 likwidowali agenturę NKWD i aktywistów partyjnych, niszczyli tworzone w okolicach kołchozy. Dopiero wiosną 1949 r. grupy operacyjne NKWD zdołały rozbić główne siły partyzanckie, a w maju tego roku poległ ppor. Radziwonik. Późniejsze masowe aresztowania członków siatki terenowej oraz ludności wspierającej polską konspirację doprowadziły do rozpadu organizacji. Ostatnie grupy partyzanckie wywodzące się ze struktur kierowanych przez „Olecha” zlikwidowane zostały w latach 1952-1953.

Na Grodzieńszczyźnie latem 1945 r. powstała Samoobrona Ziemi Grodzieńskiej, w której szeregach działało 500-600 konspiratorów. Na jej czele stanął por. Mieczysław Niedziński „Men”. Siatce tej podlegało kilka oddziałów partyzanckich i bojówek terenowych, prowadzących intensywną działalność bojową przeciwko funkcjonariuszom i agentom NKWD. Do 1948 r. partyzanci Samoobrony zlikwidowali co najmniej sto osób związanych z sowieckim aparatem bezpieczeństwem. Wiosną 1948 r. poległ por. Niedziński, rozbito też podlegające mu główne siły partyzanckie. Ostatni partyzanci wywodzący się z Samoobrony Ziemi Grodzieńskiej zginęli w walce na początku lat pięćdziesiątych.

Podobny charakter miała utworzona w 1946 r. Samoobrona Wołkowyska (rejon Zelwy i Wołkowyska), której założycielem i dowódcą był ks. Antoni Bańkowski „Eliasz”. Siatka ta liczyła 100-200 ludzi, miała też kilkunastoosobowy oddział partyzancki. Została rozbita przez NKWD latem 1948 r., kiedy aresztowano dowódcę i jego najbliższych współpracowników, przeprowadzono też operację likwidacji oddziału partyzanckiego.

do góry